Piłka nożna

części do myjni | Meble szkolne



Tutaj nigdy nie było wielkiej piłki, ale zdarzyło się, że nawet kilkadziesiąt lat temu stadion pękał w szwach. Najwięcej emocji było 1964 roku, kiedy Dyskobolia walczyła z Górnikiem Konin o awans do II ligi. Na trybunach nie było wtedy wolnego miejsca - wspominał dyrektor klubu Stanisław Bamber. Obie drużyny spotkały się aż trzykrotnie. O wszystkim decydował mecz na neutralnym boisku. Pojechaliśmy do Poznania i... na tym skończyły się nasze marzenia o wielkiej piłce. Nam zresztą nikt w tej rywalizacji nie dawał szans, bo Górnik miał wtedy mocarstwowe plany i chciał za wszelką cenę awansować - dodaje Bamber. Mimo porażki kibice w Grodzisku do dzisiaj pamiętają gwiazdy tamtego zespołu. Teodora Napierałę i Bronisława Nowaczyka.




Lodówka | SAMSUNG UE 32 C 8000 | Części do wózków widłowych